Finanse osobiste – błędy, których nie możesz popełniać

finanse osobiste

Finanse osobiste zaczynają odgrywać w naszym życiu coraz większą rolę, gdy podejmujemy pierwszą pracę i działamy na własną rękę. Ja wyprowadziłem się z domu mając 19 lat a pracę na etacie zacząłem w wieku lat 22.

Dzięki przemyślanemu planowi kariery zostałem wybrany przez firmę Arthur Andersen do grona praktykantów w dziale doradztwa dla Klientów z sektora bankowego. Przez następne 15 lat pracowałem na trzech kontynentach doradzając zarządom banków detalicznych na temat strategii, struktur, produktów, procesów, systemów informatycznych oraz kosztów. Poznałem tysiące młodych i bystrych kolegów na mojej drodze. Coś, co po dzień dzisiejszy jest dla mnie niezrozumiałe to, że 99% z moich super inteligentnych kolegów, pomimo ogromnych sukcesów na polu zawodowym, bardzo słabo radziło sobie ze strategicznym podejściem do własnych pieniędzy. Finanse osobiste po prostu nie były mocną stroną wielu z nich.

W tym wpisie chcę, na kanwie rozwoju kariery zawodowej, pokazać Wam, jakie są typowe błędy popełniane przez młodych profesjonalistów jeżeli chodzi o finanse osobiste.

Finanse osobiste a błędy na wczesnych etapach kariery (1 do 3 lat od rozpoczęcia pracy)

Oto jesteś w Twojej wymarzonej (lub mniej wymarzonej) pracy. Zostałeś młodym profesjonalistą. W końcu lata studiów i innych wyrzeczeń przyniosły owoce. Zarabiasz więcej niż średnia krajowa. Finanse osobiste są (teoretycznie) w znacznie lepszym stanie. W praktyce często popełnianych jest kilka typowych błędów.

Zbyt mała koncentracja na zarządzaniu złym długiem

W wielu krajach ludzie pożyczają pieniądze, aby studiować. To na starcie powoduje ich znaczne zadłużenie. W Polsce ten problem nie jest tak powszechny, widać jednak inne wyzwania. Zaraz po rozpoczęciu pracy jesteśmy otoczeni ludźmi, którzy więcej zarabiają. Sporo z młodych odczuwa presję, aby się wpasować w nowe kręgi społeczne. Nie bez znaczenia pozostaje też utrzymanie wymaganego przez korporacje stylu ubierania się. Buty, koszule, sukienki, markowe okulary, najlepsze telefony to niejako cześć obowiązkowego uzbrojenia młodego profesjonalisty.

Finanse osobiste nie są z gumy a banki są czujne i jak tylko algorytmy sprzedażowe i oceny ryzyka zakwalifikują Cię do kampanii, dostaniesz ofertę karty kredytowej, limitu w koncie i pożyczki gotówkowej. Bądźcie czujni. Spodziewajcie się telefonu, który rozpocznie się tak: „czy przydałaby się jakaś dodatkowa gotówka?”. Banki nawet się tym specjalnie nie kryją. Chcą pożyczać młodym ludziom pieniądze na spełnianie zachcianek, na które ich nie stać. Twoje finanse osobiste są zagrożone. Musicie za wszelką cenę unikać złego długu i nie żyć ponad stan.

Pokusa, aby pompować koszty stałe jest coraz większa

Po rozpoczęciu pracy macie znacznie więcej wolnych środków niż na studiach. Wasze finanse osobiste są istotnie zagrożone przez decyzje związane z tak zwaną inflacją stylu życia. Z punktu widzenia wolności finansowej ważne byłoby, aby nie zmieniać istotnie stylu życia. Wygenerowane w ten sposób nadwyżki finansowe przeznaczać na budowanie rezerw a potem na budowanie aktywów. W większości przypadków dzieje się jednak coś innego. Budowane są nowe koszty stałe. Mieszkanie, które do tej pory dzieliliście z kimś innym nie jest już tak atrakcyjne. Przenosimy się do kawalerki lub (co jeszcze gorsze z punktu widzenia wolności finansowej) kupujemy mieszkanie na kredyt. Poza tym kuszą nas inne mniejsze koszty stałe. W naszym budżecie pojawiają się subskrypcje różnych usług związanych z rozrywką, telekomunikacją, sportem etc. Nie wszystkie są niezbędne, a jednak płacimy za nie. W perspektywie rocznej wszystkie sumują się jednak zawsze do pokaźnych kwot.

Musisz stawić czoła pierwszemu wyzwaniu. Finanse osobiste są zagrożone

Rosnące koszty stałe oraz wymagania nowych kręgów społecznych powodują, że teraz już musicie zarabiać pewne określone kwoty miesięcznie. Mniejsza pensja powodowałaby dziurę w budżecie oraz brak możliwości pokrycia pewnych wydatków, do których już przywykliście. Zaczynacie zauważać, że pomimo tego, że zarabiacie więcej niekoniecznie widzicie więcej pieniędzy na koncie na koniec miesiąca. Przypomina Wam to coś? Jestem przekonany, że przypomina. Niestety większość młodych profesjonalistów nie robi sobie z tego nic. Na wyciągniecie ręki są przecież możliwości rozwoju zawodowego. Zaczyna się wspinanie po drabinie korporacyjnej. Zawsze jest nadzieja, że z kolejnym awansem finanse osobiste znów odżyją. Brakuje jednak zrozumienia, że to nie pensja czyni Wasze finanse zdrowymi. Na to wpływ mają głównie decyzje związane z wydatkami.

finanse osobiste a kariera

Finanse osobiste na etapie rozwijającej się kariery (4 – 8 lat stażu)

Twoja kariera zaczyna nabierać rozpędu. Podstawowe szczeble w hierarchii są już dawno historią. Niecierpliwie zaczynasz się rozglądać za awansem na młodsze stanowiska menadżerskie. Twoje finanse osobiste potrzebują nowego bodźca, aby nadążyć za rozwojem potrzeb własnych i najbliższych. Możliwość osiągnięcia awansu jest tuż za rogiem podobnie jak dodatkowa gotówka. Pojawiają się także nowe wyzwania. Finanse osobiste znowu będą zagrożone.

Zakupy, które od razu tracą na wartości czyli finanse osobiste w dołku

Jeden z największych błędów w finansach osobistych, szczególnie, gdy chcecie zwiększyć swoje szanse na wolność finansową, jest kupowanie elementów majątku, które bardzo szybko tracą na wartości. Sztandarowym przykładem takiego knock down’u jaki może spotkać Wasze finanse osobiste jest zakup nowego samochodu. Ciekawy artykuł w tym temacie znajdziecie tutaj. Zaraz, gdy wyjedziecie swoją pachnącą maszyną za bramy dealera, jesteście w plecy kilkanaście procent. Jeżeli dodatkowo sfinansujecie taki zakup kredytem lub leasingiem to właśnie podjęliście decyzje o generowaniu ujemnej wartości netto Waszego majątku (negative net worth). Wasze nowe aktywa mają mniejszą wartość niż Wasze nowe zobowiązania (to szaleństwo!).

Brak koncentracji na tworzeniu rezerw

Osoby na wczesnym etapie kariery bardzo rzadko prezentują odpowiednie podejście do tworzenia rezerw w gotówce. Będę to podkreślał wielokrotnie w wielu miejscach na moim blogu, że posiadanie rezerw w wysokości 6 – 12 krotności miesięcznych kosztów stałych to oznaka jak bardzo zdrowe są wasze finanse osobiste. Młodzi profesjonaliści przyzwyczajeni są jednak do tego, że wraz z rozwojem kariery pensje rosną relatywnie szybko. Znowu wpadają w pułapkę myślenia, że z następną podwyżką będzie można coś odłożyć. Inflacja stylu życia jednak zawsze pozostaje groźna. W konsekwencji oszczędności rozchodzą się w powietrzu. Brak rezerw oznacza, że każdy niespodziewany przypadek losowy taki jak długotrwały uszczerbek na zdrowiu czy zniszczenie nieubezpieczonych części majątku prowadzi nieuchronnie do pożyczania pieniędzy czyli złego długu. Pętla złego długu może bardzo szybko się zacisnąć. Finanse osobiste potrzebują przecież coraz większych kwot, aby utrzymać rosnące koszty stałe oraz styl życia.

Finanse osobiste są ponownie zagrożone. Teraz zagrożenie dotyka także innego obszaru

Sprostanie nowym wymaganiom w pracy zaczyna pożerać coraz więcej czasu oraz energii. Korporacja zawsze będzie dbała o to, aby było wystarczająco dużo zadań do wykonania. Nowe wyzwania będą się mnożyć i wysadzać Cię poza strefę komfortu. Twój najcenniejszy zasób, czas, zostaje Ci powoli odbierany. W konsekwencji brakuje miejsca na jakże ważną w życiu refleksję. Finanse osobiste także powinny być elementem refleksji, często jednak nie są. Zostajemy przyzwyczajeni do realizowania celów organizacji, zamiast myśleć, planować i realizować własne cele.

finanse osobiste a brak czasu

Finanse osobiste w dojrzewających karierach (8 lat stażu i więcej)

Na tym etapie młodzi profesjonaliści piastują stanowiska menadżerskie. Mogą pochwalić się zestawem doświadczeń i osiągnięć. Ciężka praca, jaka została włożona w rozwój wymaga nagradzania samego siebie. Ciężko zarabiane i coraz większe kwoty dają możliwości popełniania coraz bardziej kosztownych błędów.

Finanse osobiste znowu w opałach, nadciągają zakupy zobowiązań

Wiele osób na tym etapie przyzwyczaiło się już, że wkładanie więcej wysiłku w pracę skutkuje coraz większymi zarobkami. Większości trudno jest sobie wyobrazić, że ich pensje mogą osiągnąć poziom, którego nie da się dalej przebić. Wielu czeka bolesne rozczarowanie. A tymczasem finanse osobiste dostają kolejnej zadyszki przy okazji zakupu największego zobowiązania w życiu, czyli mieszkania na kredyt. Koszty stałe rosną, zobowiązania rosną, pensje już nie rosną tak szybko lub wcale.

Finanse osobiste w rękach „doradców”

Czas, jak wiemy, na tym etapie to dobro rzadkie. Jeżeli ponad wszystko, co udało się kupić, pozostanie nadwyżka finansowa to nie ma już na pewno czasu, aby być jeszcze menadżerem inwestycji. Są przecież specjaliści. Idziemy za poradami bankowców i brokerów. Niektórzy wybierają opcje ekstremalne i trzymają pieniądze na koncie pozwalając im topnieć z uwagi na inflację, która wyprzedza zyski. Pieniądze nie pracują na nas. My pracujemy na pieniądze. A mogło być zupełnie inaczej.

Zdrowe finanse osobiste to fundament wolności finansowej

Można ustrzec się popełniania tych i innych błędów. Twoje finanse osobiste możesz pokierować na drogę wolności finansowej. Znajdziesz na moim blogu wiele artykułów w tym temacie, ale jeden jest szczególnie ważny. Zobacz, że wolność finansowa jest na prawdę dla każdego z nas. Zapraszam do lektury.

Może Cię też zainteresować ten artykuł pod tytułem „Dlaczego jesteś biedny?”

Dziękuję Ci za przeczytanie do końca tego wpisu. Masz pytanie, komentarz? Zapraszam do dyskusji. Pozdrawiam Cię, Bogumił

finanse osobiste

Leave a Reply

Share via
Copy link
Powered by Social Snap